CZEMU MÓJ GŁOS NIE DZIAŁA?

Ostatnio miałam przyjemność prowadzić warsztaty głosowe na wyjeździe organizowanym przez Anię Krasucką, założycielkę Akademii Pięciu Smaków. 
Warsztaty miały mieć za zadanie, rozśpiewanie kobiet, zrelaksowanie ich ciała i myśli.
 Jednak, kiedy tych osiemnaście cudownych kobiet pojawiło się na sali do ćwiczeń, od razu poczułam, że nasze spotkanie przebiegnie zgoła inaczej… 

Moja zajęcia głosowe ( śpiew, mowa) dla moich uczniów zawsze oznaczają to samo – nie pracujemy tylko nad głosem. Czemu? Bo nie da się oddzielić głosu, od reszty naszego ciała. Aparat głosowy, to nasze „przedłużenie” na zewnątrz, w tym samym sensie co oczy, uszy. 
Kiedy dzieje się coś z głosem, zapoczątkowane jest to w głowie, a potem w ciele.
Dla mnie to oczywiste, że śpiewamy, mówimy całym sobą. 
Ale wróćmy do warsztatów,bo one najlepiej wyrażą to, o co mam na myśli. Na początku warsztatów zrobiłam krótki wywiad : z czym mają problem,jeżeli chodzi o ich głos. Odpowiedzi były bardzo podobne – „kiedy mówię, mało kto mnie słyszy”; „kiedy mówię długo boli mnie gardło…” etc.

Zaczęłyśmy więc ćwiczyć – wyrażać się poprzez głos, pobudzać nasze rezonatory w ciele, w naszej twarzy). Po „wywiadzie” wiedziałam już, że przydadzą się z nimi ćwiczenia z technik aktorskich. Ćwiczenia robiły w parach, reszta obserwowała. Było to znakomite, dla obserwacji tego co się dzieje w ciele, jak ono się zachowuje. Co się okazało? Kiedy kazałam im zrobić ćwiczenie tak „po prostu”, rzeczywiście nie mogły go wykonać. Tłumaczę już dlaczego – najpierw jest impuls z mózgu – „wszyscy mnie obserwują”, „boję się ośmieszenia, wygłupienia”t; stres sprawia, że automatycznie płyciej oddychamy, najczęściej szczytowo (ramionka hop do góry); w związku z tym, że nie mamy odpowiedniego podparcia, caly nacisk przechodzi na mięsnie krtani, sprawiając, że nasz głos jest piskliwy, zaciśnięty. 
Co więc zrobiłam? Była tam piękna gumowa piłka do ćwiczeń. Mówię więc rzuć nią i powiedz to co masz powiedzieć. I wiecie co? Powiedziały, krzyknęły, uwolniły swój głos. Niektóre nawet się popłakały ( powiedziały mi później, że od dawna nie umiały krzyknąć, dusiły w sobie emocje,które coraz bardzie zamykały ich głos). Jaki jest z tego morał? Nie kochani, nasz głos jest ściśle związny z całym naszym ciałem. To lustro, wyrażające nasze stany emocjonalne, nasze spięcia. Kiedy coś szwankuje z głosem, szwankuje z całym naszym ciałem…Image

Naturalne i Skuteczne Metody na Utrzymanie Głosu w Dobrej Kondycji.

W powietrzu na dobre czuć jesień. Cała przyroda również powoli  zmienia kolory na rude i brązowe.
A My wraz z tą porą roku coraz częściej łapiemy jesienne infekcje, które niestety niekorzystnie wpływają na nasze gardlo…
  Ja właśnie z takiej powoli „wychodzę”. Zmusiła mnie ta jesienna aura do leżenia pod kołdrą na prawie tydzień (niestety sam czosnek, imbir i domowej roboty sok malinowy nie pomagał na tyle skutecznie w nieznośnie rozkładającym na łopatki bólu stawów, dlatego musiałam skorzystać z Paracetamolu.
Jednak  nadwyrężone gardło, tak boleśnie skrzypiące przy mówieniu,  udało mi się wyleczyć naturalnym i zdrowym siemieniem lnianym. 

Siemie Lniane to zalecany już w starożytności przez Hipokratesa, znakomity sposób na zapalenie błon śluzowych oraz w zwalczaniu kaszlu. 
Dla mnie kolejny raz okazał się prawdziwym wybawieniem, bo dzięki niemu na tyle nawilżyłam podrażnioną śluzówkę, że mogę teraz normalnie mówić.  Jedyny minus to dosyć nijaki smak, ale czego się nie robi dla zdrowia?  
Siemie Lniane polecam nie tylko w przypadku infekcji gardła, ale przede wszystkim przed koncertami i występami, gdzie nasz głos musi być w wyjątkowo dobrej formie. Ma konsystencję kisielu, więc „obkleja” nasze gardło tworząc ochronna bazę. Jest także idealny dla osób, która mają częste dolegliwości żołądkowe (  refluks, wrzody) – działa osłonowo na żołądek. 
Częste picie siemienia lnianego niweluję także chrypkę w głosie, spowodowaną nadmiernym obciążeniem narządu głosowego związanym z wysiłkiem głosowych,zbyt długim i głośnym mówieniem lub krzyczeniem, praca głosem w nieodpowiednich warunkach (np. zbyt mała wilgotność pomieszczenia, zanieczyszczenia powietrza, dymiarki, klimatyzatory), guzki i niedowłady mięśni krtani, etc.

PRZEPIS NA KURACJĘ SIEMIENIEM LNIANYM

Mielone siemię lniane ( do kupienia w aptekach i większości sklepów)Image zalej ciepłą wodą i popijaj powoli (1,5 czubatej łyżeczki na szklankę
wody). Dzięki zawartości dużych ilości substancji śluzowych i oleistych siemię lniane ma
właściwości osłonowe i stabilizujące.

Podczas wszelkiego rodzaju infekcji gardła, a także przed wystąpieniami, gdzie nasz głos musi brzmieć pięknie i zdrowo, pamiętajmy także aby pić dużo wody – niegazowanej,a także ciepłej, przegotowanej ( rano i przed snem).
Dbając o nawodnienie całego organizmu poprawiasz jego funkcjonowanie i chronisz narząd głosu przed uszkodzeniami. Odpowiednie nawodnienie fałdów głosowych warunkuje bowiem ich prawidłowe i zdrowe funkcjonowanie.

Zdrowego Głosu! :)

Dlaczego dobry nauczyciel śpiewu TYLE kosztuje

Postanowiłam poruszyć ten temat, ponieważ wiele osób do tej pory nie zdaje sobie sprawy z tego, co to znaczy uczyć kogoś śpiewu oraz z jaką odpowiedzialnością to się wiąże.
Każdy z nas ma głos. Mówimy, krzyczymy, śpiewamy, śmiejemy się. Nie zastanawiamy się nad tym, że tak naprawdę sami dla siebie jesteśmy instrumentem – instrumentem, który ma struny (fałdy głosowe inaczej struny głosowe), pudło rezonansowe ( nasz organizm). Ludzie zaczynają głębiej poruszać ten temat, kiedy zaczynają uczyć się śpiewać. Najczęściej wtedy właśnie zaczynają się problemy. Zaciskanie, przeciąganie rejestru piersiowego (wyduszanie, wypychanie dźwięku), brak połączenia w rejestrach, który charakteryzuje się „kogutem”. Od dobrego nauczyciela zależy nie tylko to, żeby dał antidotum na pojawiające się problemy, ale żeby jak najszybciej zdiagnozował problem. Co z tego, że dostaniemy masę ćwiczeń, teorii,ale kompletnie nie adekwatnej do tego z czym MY SAMI mamy problem. Dobry nauczyciel to taki, który ciągle się kształci w tej materii. Dobry nauczyciel to taki, który chcę pomagać, a nie stawiać się w roli nauczyciela, bo przecież lata temu skończył szkołę muzyczną i już wszystko wie. W nauce śpiewu jest tak jak w medycynie, ciagle pędzi do przodu. Ciągle pojawiają się nowe fakty i mity, za którymi DOBRY NAUCZYCIEL  musi podążać. Seminaria, szkolenia oraz lekcje, na które sam chodzi, po to, aby panować nad swoim głosem.

Najczęstsze problemy uczniów, których „przejęłam” :
- przeciąganie rejestru piersiowego
- niedomykalność strun, objawiająca się chrypą, powstałą po złej emisji

O czym to świadczy? O tym, że ciągle panuje przekonanie, że mamy śpiewać „szeroko”, na „otwartym gardle”, głośniej i mocniej.
Owszem to jest możliwe, ale musimy zacząć od zupełnie odwrotnej strony – od zawężania brzmienia!
Chciałbym, aby wszyscy zdali sobie również sprawę, że dobry nauczyciel to również taki, który wykaże się podejściem psychologicznym do swojego ucznia, ponieważ to tu właśnie, w naszej głowie, zaczyna się emisja głosu. To trochę tak w jodze, gdzie nie można od razu robić najtrudniejszych asan, tylko powoli zwiększać świadomość swojego ciała.

Dlaczego więc dobry nauczyciel śpiewu powinien „TYLE” kosztować? Dlatego, ponieważ działa na żywym instrumencie. Dlatego ponieważ, jeżeli nie na czas zdiagnozuje głos swojego „pacjenta” może wywołać niedomykalność, może sprawić, że jego „pacjent” się „zedrze”. To ogromna odpowiedzialność, z której trzeba sobie zdawać sprawę. Tymczasem love4singing moi Drodzy!

Image

ASERTWYWNOŚC, CZYLI JAK WALCZYĆ O SWOJE…

Jak ważna jest ASERTWYNOŚĆ w życiu wie chyba każdy.
Dzisiaj będą moje rozważania o potrzebie asertywności i jej znaczącej roli w życiu osobistym i zawodowym.
Nikt z nas nie lubi, jak ktoś wpływa na nasze działania.
Niestety bardzo często nie umiemy się sprzeciwić subtelnej presji otoczenia. Bardzo często można to zobaczyć np. wśród artystów młodego pokolenia, którzy  chcąc móc realizować swe marzenia, muszą sprostać szalonej wizji ekspertów od pr-u. Mamy dlatego milion Lejdi Gag, Ejmi Łajnhałs i innych „artystów”. Pisze pseudo, ponieważ jestem przekonana, że ich rola w tej karierze wynosiła zaledwie kilka punktów procentowych. Ok. To w ramach wstępu :)
Na ogół „asertywność” kojarzona jest z umiejętnością mówienie NIE, z umiejętnością odmawiania. Ale to tylko niewielki fragment obszaru zachowań
asertywnych. Zrobiłam niedawno wśród swoich znajomych, rodziny małą sondę, dlaczego warto być asertywnym. Poniżej przedstawiam odpowiedzi…

• aby nikt nie właził człowiekowi na głowę i także aby samemu nie włazić
nikomu na głowę

• mniej się stresować, umieć bronić swoich granic i nie dać się
wykorzystywać

• żeby żyło nam się lepiej z innymi, a innym lepiej z nami

• żeby lepiej komunikować się z innymi ludźmi

• aby mieć spokój ducha i dobre samopoczucie

• aby umieć podejmować decyzje własne, na własną rękę

• żeby mieć więcej czasu dla siebie

• żeby robić rzeczy na które ma się naprawdę ochotę

• żeby umieć stawiać czoło problemom i odważnie je rozwiązywać

• żeby być bliżej siebie

• żeby być pewnym siebie w sposób dojrzały

• żeby się nie oszukiwać i bardziej się lubić

• żeby żyć w prawdziwych relacjach z innymi ludźmi
• żeby mieć szacunek dla samego siebie

• żeby nasze życie miało wyższą jakość

Tym samym osobom zadałam także pytanie, dlaczego w niektórych sytuacjach nie potrafia być asertywne. Oto odpowiedzi :

- bo nie umiemy inaczej
- bo mamy taki, utrwalony wzorzec zachowania
- bo nie chcemy kogoś urazić lub stracić czyjejś akceptacji, kontaktów, przyjaźni, miłości,
nie chcemy popsuć sobie stosunków koleżeńskich w pracy lub relacji
- bo… nie wiemy jak być asertywnym

Dlaczego więc, choć nie mamy ochoty na jakieś działanie, choć nie podoba nam się to, co ktoś nam sprzedaje, „wciska”, „oferuje” albo mówi, zamykamy „gębę na kłódkę” ?
Dlaczego kolekcjonujemy w sobie poczucie krzywdy, straty, zgadzamy się na konieczność ograniczenia własnych potrzeb?

Wiem. Czasami jednak mamy do czynienia z „trudnymi przypadkami” – osobami, dla których już dawno straciliśmy cierpliwość, ale mimo to, dalej nie potrafimy im się sprzeciwstawić.
Mówimy sobie, że ” tyle razy próbowałam/em coś zrobić, nic nie działa, nie ma wyjścia z tej sytuacji” …
Ponieważ tak myślisz, za każdym razem odtwarzasz ten sam wzorzec reakcji, na
który składa się:

1) z emocji, które przeżywasz
2) z postawy ciała, mimiki i tonu głosu
3) ze słów, które wypowiadasz

W ten sposób tworzysz pętlę reakcji, stały wzorzec reagowania.
Sam już wiesz, że ten wzorzec nie działa tak jak byś chciał, tylko jeszcze bardziej utrwala ramy danej relacji i jeszcze bardziej wwirowuje cię w określone emocje.
Powtarzanie tego, co nie działa nie ma chyba większego sensu,prawda?
Więc trzeba coś zmienić!
Dopóki nie wyobrazisz sobie zmiany, nie zaczniesz działać inaczej!
Wyobraź sobie zatem co byś naprawdę chciał powiedzieć w danej sytuacji.
Dla rozgrzewki zacznij od „wywalenia kawa na ławę” tego co czujesz
(oczywiście chodzi mi teraz o wypowiedzenie tego wszystkiego na kartce
papieru, albo do siebie na głos. W żadnym wypadku nie „strzelamy z karabinu” osobie zainteresowanej!)Mów lub pisz wszystko to, co naprawdę czujesz. Nie bój się swoich myśli i swoich emocji. Masz prawo czuć wściekłość, żal, smutek, bezradność…
Kiedy już zakończysz ten potok – spróbuj połączyć swoje emocje z konkretnymi zachowaniami drugiej osoby i znaleźć powiązania: kiedy zachowujesz się tak i tak, czuję, że ……….
To ważne, żeby nie łączyć całej osoby kogoś ze swoimi emocjami, tylko zidentyfikować konkretne zachowania tej osoby, które nas szczególnie frustrują. A zatem unikaj zdań typu: „denerwujesz mnie, doprowadzasz mnie do szału”, a naucz się precyzyjnie wyłapywać te szczególne zachowania, które są dla ciebie przykre. To bardzo ważne dla usprawnienia wzajemnej komunikacji i relacji.

Chociaż bardzo trudno to zaakceptować – ludzie na ogół mają dobre intencje, a ich zachowania są takie, jakie są, ponieważ oni także nie potrafią inaczej. Jeżeli ktoś nas nieustająco poucza – to chce, aby było jak najlepiej (oczywiście według niego). Jeżeli ktoś nas zadręcza wizytami lub gadulstwem – to jest jego forma utrzymywania kontaktów, poszukiwania akceptacji, aprobaty itd. Spróbuj zatem znaleźć pozytywną intencję w każdej sytuacji.

I ku pokrzepieniu oraz do zapamiętania!

1) Zbierasz na ogół to, co zasiejesz!
2) Jeśli robisz coś stale tak samo, otrzymujesz stale te same rezultaty!
3) Żałujemy na ogół rzeczy, których nie zrobiliśmy!

Good Luck! ;)

http://www.swiadomyglos.pl
http://www.facebook.com/love4singing

www.swiadomyglos.pl oficjalna strona Akademii Świadomego Głosu- akademii zmian.

Kawał czasu mnie nie było, bo dużo się działo. Owocem tej  nieobecności  jest stworzenie oficjalnej strony Akademii Świadomego Głosu – miejsca, gdzie można podszkolić swój głos od strony teoretycznej, praktycznej i duchowej. Gdzie  można odnaleźć swój Głos w śpiewie, w mowie i w świecie. Ach, jaka ja jestem filozoficzna od rana. Musze się jednak pochwalić moim wielkim szczęściem, bo wierze w to, że niedługo za spraawa moich współpracowników, których „Selekcjonowałam” dogłębnie będzie głośno o Akademii. 
Ostatnio pewna wokalistka, powiedziała mi, że to fantastyczne, że tworzę miejsce, gdzie pracuję się nie tylko nad techniką śpiewu, aktorstwa, ale także nad kondycją psychiczną przyszłych adeptów. Zastanawiam się tylko, czemu to tak dziwi… Jest ogromna ilość utalentowanych osób, takich którzy zmiotli by z piedestału większośc naszych obecnych :gwiazd”,ale co z tego? Nie wierzą w siebie, swoje możliwości, ponieważ nie wierzą, że to co mają w sobie, może kogokolwiek zainteresować. I tu dochodzimy do meritum sprawy. Ćwiczenia wokalne, aktorskie, musza być podparte ćwiczeniami z technik psychologicznych, technik radzenia sobie ze stresem. Więcej nie napisze, więcej na stronie, ale przede wszystkim więcej warsztatch, szkoleniach i zajęciach indywidualnych. Tak więc śledźcie Akademię, jej aktualności i ideę Świadomego Głosu! Peace! ;) Ola aka Czerodziejka!

Obalamy mity.cz..I SŁUCH MUZYCZNY.

Rick Hanson – amerykański psychoneurolog, psychoterapeuta z trzydziestoletnim stażem pracy i nauczyciel medytacji w jednej osobie ( więcej o nim i jego działalności na str. www.RickHanson.net oraz www.WiseBrain.org ).
To rzadkie połączenie kompetencji zaowocowało w jego wydaniu opracowaniem autorskiego systemu leczenia i wspierania rozwoju. Opiera się on na idei samodzielnego kierowania zjawiskiem neuroplastyczności. Ta zaś polega na zdolności mózgu do tworzenia nowych i przebudowy starych sieci neuronalnych, co dokonuje się spontanicznie w miarę uczenia się, zdobywania doświadczeń, pod wpływem różnego rodzaju przeżyć, wglądów itp. Zdaniem Ricka człowiek nie musi być tylko biernym podmiotem tych zjawisk, ale może także świadomie nimi kierować.

A jak to się ma do słuchu muzycznego?

Kim są osoby, które nie mają słuchu muzycznego?
Są to takie osoby które mają problemy ze wskazaniem, który z odsłuchanych dźwięków jest niższy, a który wyższy.Jednak nie każdy, kto fałszuje, nie ma słuchu…

Ludziom naprawdę trudno jest uwierzyć, że większość talentów „od urodzenia” da się posiąść i w dorosłym życiu.
Tzw. talenty, umiejętności zdobywamy w pierwszych latach po naszym urodzeniu.
Na ogół wszystkie dzieci muzyków mają znakomity słuch a dzieci matematyków, wykazują niezwykłe umiejętności logicznego myślenia.
To wszystko za sprawa otoczenia w jakim dorastamy, tego co jest nam pokazywane, tego co jest nam mówione. To wtedy także rozwija się nasza pewność siebie, pojmowanie naszego miejsca i roli w świecie. To jest często ogromna praca od najmłodszych lat.
Bardzo lubię się posługiwać przykładem studentów Akademii Muzycznych, którzy przyjeżdżają do Polski z Azji. Są to najczęściej najlepsi studenci, posiadający niezwykły słuch, wspaniałą technikę w grze na instrumentach.I to wcale nie dlatego bo są lepsi z powodu genów. Są naprawdę „wyćwiczeni” od małego.
Wyćwiczyli swój słuch tak dobrze, że stał się absolutnym.

Mózg człowieka mającego dobry słuch „od zawsze” jest inaczej zbudowany, niż człowieka, który słuch ma kiepski. Ale to nie oznacza, że słuchu nie można wytrenować wtedy kiedy już jesteśmy dorośli.
Wg dr Ricka Hansona, poprzez odpowiednie ćwiczenia, możesz zbudować u siebie nową sieć połączeń międzyneuronowych. Sieć odpowiedzialną za nową umiejętność – słuch muzyczny.

Mózg jest jak kameleon, który dopasowuje się do otaczającego go świata. Dlaczego niektórzy uczą się angielskiego przez 10 lat, a i tak nie umieją się nim posługiwać z taką swobodą, jak te osoby, które spędziły rok wśród osób, mówiących w innym języku?

Bo wciąż są w Polsce i ich mózg o tym wie! Wie o tym,że nawet jak się nie nauczą tego języka nic się nie stanie, bo są wśród „swoich” i każdy ich zrozumie!

Co innego kiedy przeniosą się do kraju, w którym tym językiem trzeba się posługiwać na co dzień. Mózg zorientuje się, że wszystko dookoła się zmieniło i potraktuje sprawę nauki języka bardzo poważnie. Zacznie się zmieniać i przebudowywać, tak aby się dopasować do otaczającego go świata.

Za każdym razem, gdy chcę napisać coś związanego stricte ze śpiewem ( jak sprawić, żeby Twój głos przechodził bez „kogutów” z góry na dół etc.), ciągnie mnie w kierunku „głowy” :)

jednak …

ŚPIEW WYCHODZI Z GŁOWY. JEŻELI POZWOLIMY, ŻEBY TE DŹWIĘKI PO PROSTU Z NAS „WYCHODZIŁY” OKAŻE SIĘ, ŻE NAUKA EMISJI GŁOSU WCALE NIE JEST TAKA TRUDNA.

AMEN

warsztaty głosowe Love4Singing

Jesteś studentem, masz chwilowy problem finansowy, a może nie wiesz, czy nadajesz się do śpiewania, więc chcesz sprawdzić na czym polega praca nad głosem?

Mam dla Ciebie idealną propozycję!
Raz w miesiącu zapraszam wszystkich tych, którzy chcą popracować nad głosem.
Będzie trochę teorii, trochę relaksacji, trochę ćwiczeń oddechowych i duuużo śpiewania!  :)

 Zajęcia odbywają się w klimatycznym Studio Love4Singing na zielonym Żoliborzu.
- Zajęcia  będą grupowe.
- Maksymalna ilość- 10 osób.
- Cena 45 zł. za 2h 30 minut.
- Na zajęcia proszę przynieść niekrępujący  ciała strój.

Pierwsze warsztaty : 25 maj

Rezerwacji dokonujemy na adres mailowy : sensusart@gmail.com. W przeciągu 3 dni trzeba dokonać wpłaty na numer konta. W innym razie rezerwacja zostaje anulowana.

72 1240 1138 1111 0010 0756 7239
AGENCJA ARTYSTYCZNA SENSUSART
KADEN BANDROWSKIEGO 5/32
01-494 WARSZAWA

Prowadząca:

Aleksandra Skoczeń -  dyplomowany vocal coach – członek Międzynarodowego Stowarzyszenia Natural Voice Perfection, aktorka.  Praktyk NLP.
Nauką śpiewu zajmuję się od wielu lat. Swoje pierwsze pedagogiczne kroki stawiała, ucząc w Domu Kultury Zacisze, Domu Kultury Świt oraz Białołęckim Ośrodku Kultury. Obecnie prowadzi własne studio wokalne Love4Singing na warszawskim Żoliborzu.

więcej informacji na stronach :

This slideshow requires JavaScript.


WWW.facebook.com/love4singing